Co powinniśmy wiedzieć planując budżet domowy? Piszą o tym: Karol Wilczko, Mikołaj Fidziński, Damian Rosiński, Jacek Kasperczyk, Marcin Zienkiewicz
Karol Wilczko
Współzałożyciel pierwszej w Polsce porównywarki finansowej Comperia.pl. Lubi pisać o finansach osobistych i produktach bankowych. Z rynkiem finansowym związany od ponad 11 lat (wliczając w to studia w Szkole Głównej Handlowej). Codziennie dochodzi do nas mnóstwo informacji finansowych, które w sposób pośredni lub bezpośredni dotyczą naszych domowych budżetów. Jak się odnaleźć w gąszczu tych wiadomości? Które wydarzenia mają znaczenie dla naszych portfeli, a które są mniej istotne? Na co zwracać uwagę kupując produkty finansowe, czy ubezpieczeniowe? O tym wszystkim na naszym „comperiowym” blogu. Wszelkie komentarze do opisywanych przez nas tematów mile widziane.
RSS


Blog > Komentarze do wpisu
Spłacałeś kredyt bezpośrednio frankami? Przez KNF być może stracisz kilka tysięcy złotych
Media zelektryzowała dziś propozycja przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego Andrzeja Jakubiaka, który zasugerował, iż banki mogłyby przewalutować kredyty we frankach po kursie z dnia jego zaciągnięcia. Pomysł jest jeszcze w powijakach i na razie jest bardzo niejasny. Trochę wygląda to tak, jak pan Jakubiak się wygadał albo chciał sprawdzić, ile rabanu można narobić jednym zdaniem. Ale skoro na razie tylko „zajawił” temat a resztę pozostawił spekulacjom i domysłom, ja o takowe się pokusiłem.

Wszystko zaczęło się od tych słów: „Osoba, która zaciągnęła kredyt walutowy, mogłaby mieć prawo do przewalutowania go na złote nawet po kursie z dnia wzięcia kredytu, ale powinna wtedy pokryć różnicę między faktycznie poniesionym kosztem spłaty tego kredytu a tym, który poniosłaby, gdyby od początku był to kredyt złotowy” (źródło: Dziennik Gazeta Prawna).

Pomysł bardzo wstępny, rzucony niby od niechcenia w przestrzeń publiczną (i w zasadzie stanowiący zaprzeczenie kalkulacji KNF sprzed paru miesięcy) stał się pożywką dla spekulacji i nieoczekiwaną nadzieją dla kredytobiorców. Szczegółów brak, a gdzie nie ma wytłumaczenia, tam muszą pojawić się domysły, wątpliwości i pytania.

Podstawowe jest takie: ile musiałby dopłacić kredytobiorca walutowy (dobra, umówmy się, chodzi teraz przede wszystkim o „frankowców”) po przewalutowaniu jego kredytu na złote? Jaka miałaby być cena za uwolnienie się od ryzyka walutowego? No i tu sama nasuwa się kolejna wątpliwość - koszt spłaty kredytu walutowego znamy, ale jak wyliczyć koszt hipotetycznego kredytu złotowego? W jaki sposób bank określiłby, jaką marżę zaoferowałby kilka lat temu danemu klientowi, gdyby zechciał on zaciągnąć kredyt w złotych? Może wejrzeć w umowy analogicznych klientów z danego okresu, może zajrzeć do archiwalnych siatek marż, ale jak uwzględnić np. wpływ ewentualnych negocjacji z określonym klientem, albo cross-sellowych promocji? Bank pytałby się dziś klienta czy 5-10 lat temu wziąłby kartę kredytową albo plan regularnego oszczędzania? Absurd! Z tego więc wynika najważniejsze - kto skontroluje banki w kwestii tego, jaką marżę hipotetycznego kredytu w złotych wezmą dziś do wyliczeń dopłaty od kredytobiorcy w zamian za przewalutowanie po niziutkim kursie? Kto i jak udowodni danemu bankowi, że do wyliczenia różnicy między kosztami kredytu we frankach i złotych powinien wziąć np. marżę zobowiązania w złotych na poziomie 2 proc., a nie 3 proc.? Dla przykładowego kredytu z początku 2006 r. na 30 lat na 300 tys. zł to różnica na dotychczasowych odsetkach rzędu 27 tys. zł!

Poczyniłem sobie takie oto wyliczenia - dla modelowych kredytów w CHF i PLN zaciągniętych na początku 2006 r. Oba na 30 lat i na kwotę 300 tys. zł. Zastosowałem średnie marże rynkowe z tamtego okresu (źródło: dane Comperia.pl) oraz średnie bankowe kursy sprzedaży franka (to samo źródło).
 

Kredyty hipoteczne na 30 lat na 300 tys. zł zaciągnięte w styczniu 2006 r.

Do wyliczeń rat kredytu w CHF zastosowano średnie bankowe kursy sprzedaży CHF/PLN w kolejnych miesiącach

 

Kredyt w PLN

Kredyt w CHF

Oprocentowanie

WIBOR 3M + marża 1,30%

LIBOR 3M CHF + marża 1,60%

Kurs wypłaty

-

2,4374 zł PLN za 1 CHF

 

Łączna wysokość rat spłaconych do końca 2014 r.

188 061,00 zł

157 464 zł (53 089 CHF)

w tym odsetek:

142 217,00 zł

69 088 zł (24 776 CHF)

w tym kapitału:

45 844,00 zł

88 376 zł (28 313 CHF)

 

Saldo zadłużenia dziś:

254 156,00 zł

420 773 zł (94 769 CHF) przy zastosowaniu średniego bankowego kursu sprzedaży CHF/PLN z dn. 20.01.2015 4,44 zł

Saldo zadłużenia po przewalutowaniu kredytu w CHF na PLN po kursie wypłaty (2,4374 zł)

-

230 989,00 zł

źródło: porównywarka finansowa Comperia.pl


Jak widać, kredytobiorca frankowy (pomimo wyższej marży, ale dzięki zdecydowanie niższym wartościom stopy LIBOR CHF niż WIBOR) spłacił dużo więcej kapitału niż jego sąsiad z kredytem w złotych. Po przeliczeniu na złote wynik jest niemal dwukrotnie wyższy, ale swoje mówi także porównanie spłaconego kapitału w CHF (28 313 CHF / 123 082 CHF całego kredytu = 23%) i kredytu w PLN (45 884 PLN / 300 000 PLN = 15,28%). W odsetkach też przepaść - przy kredycie złotowym na razie na jedną złotówkę spłaconego kapitału przypadło ponad 3 zł odsetek, w przypadku kredytu we frankach ten stosunek wynosi mniej więcej 1:1.

Po co piszę to wszystko? Po to, żeby policzyć, ile musiałby dopłacić kredytobiorca frankowy, gdyby zechciał przewalutować swój kredyt na złote, a wysokość dopłaty wyliczono na podstawie takiego modelowego kredytu w złotych. Przyjmując, że KNF jako „faktycznie poniesiony koszt spłaty” rozumie kwotę odsetek (dla prostoty wyliczeń odrzucam inne koszty typu prowizje czy ubezpieczenia), to uwolnienie od franka naszego modelowego kredytobiorcę kosztowałoby ponad 70 tys. zł (142 217 zł - 69 088 zł). Otwartym pytaniem pozostaje to, skąd kredytobiorca miałby wziąć takie pieniądze. Strzelam, że banki byłyby skłonne do ich skredytowania.

Skutek przewalutowania dla „frankowca”? Jego saldo zadłużenia spada w momencie o niemal 200 tys. zł. Ba, staje się niższe nawet od zadłużenia kredytobiorcy „złotowego” - o ok. 23 tys. zł. Zakładając, że obaj mieliby od tego momentu takie samo oprocentowanie, daje to różnicę na każdej racie rzędu 128 zł (rata kredytu przewalutowanego 1 279 zł vs. rata kredytu w PLN z 2006 r. 1 407 zł), i 32 tys. zł różnicy na rzecz „frankowca” do końca okresu spłaty. Tak oto modelowy kredytobiorca frankowy odrobiłby blisko połowę kosztu poniesionego na przewalutowaniu.

Jest jeszcze jedna bardzo istotna sprawa, która zaprząta mi głowę. Ja w dotychczasowych wyliczeniach brałem pod uwagę średnie bankowe kursy sprzedaży CHF/PLN. Ale przecież w niektórych bankach był on wyższy. Przedsiębiorczy kredytobiorca mógłby w takim przypadku nabywać walutę bezpośrednio w kantorze, omijając drogi kurs franka w swoim banku. Przyjmując, że każdą ratę spłacałby po kursie niższym o 10 gr wobec kursu sprzedaży w banku, to dotychczas na odsetkach zaoszczędziłby ok. 2 500 zł. Innymi słowy, o tyle niższy byłby „faktyczny koszt spłaty” jego kredytu. Co za tym idzie, o tyle WYŻSZA byłaby dla takiej osoby różnica między „faktycznie poniesionym kosztem spłaty tego kredytu a tym, który poniosłaby, gdyby od początku był to kredyt złotowy”. Wynika z tego, że osoba, która była na tyle obrotna, iż kupowała walutę bezpośrednio w kantorze, musiałaby teraz oddać bankowi wszystkie zaoszczędzone na takim zabiegu pieniądze.

Chyba nie o to chodziło Komisji Nadzoru Finansowego, i mam nadzieję, że kiedy uchyli kolejny raz rąbka tajemnicy dotyczącej planu przewalutowania kredytów walutowych na złote, rozwieje moje wątpliwości.

Mikołaj Fidziński

środa, 21 stycznia 2015, fidzinski

Polecane wpisy

  • W hipotekach taniej już nie będzie

    Jak wynika z danych Comperia Analytics, dzisiaj średnio pierwsza rata kredytu hipotecznego na 30 lat na 300 tys. zł (wartość nieruchomości – 375 tys. zł)

  • Najlepsze lokaty na 2 miesiące

    Jak wynika z danych Comperia Analytics, obecnie najlepsze lokaty 2-miesięcznie oferują Deutsche Bank, Meritum Bank i FM Bank PBP. Oprocentowanie lokat dalej nie

  • Najlepsze pożyczki gotówkowe - czerwiec 2015

    Jak wynika z danych narzędzia analitycznego Comperia Analytics, obecnie najlepsze pożyczki gotówkowe można dostać m.in. w Alior Banku, T-Mobile Usługi Bankowe (

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: kkk, 83.1.212.*
2015/01/22 16:18:36
Przelicz to jeszcze raz!
-
2015/01/22 16:37:24
co się nie zgadza?
-
Gość: adr, *.retail-sc.com
2015/01/22 17:41:38
Chyba autor nie zrozumiał propozycji KNF. Np "uwolnienie od franka naszego modelowego kredytobiorcę kosztowałoby ponad 70 tys. zł (142 217 zł - 69 088 zł)". Dlaczego do wyliczenia różnicy brane są tylko odsetki? Zaproponowany mechanizm jest bardzo prosty. Wylicza się ile frankowicz zapłacił do tej pory (kredyt+odsetki) i porównuje z tym ile zapłaciłby gdyby kredyt był w PLN. Róznice dopłaca i zaczyna dalej spłacać zgodnie z wyliczonymi ratami. To wyliczenie rzeczywiście nie ma najmniejszego sensu.
-
Gość: fidzinski, *.itsa.net.pl
2015/01/22 17:47:38
1. "Osoba, która zaciągnęła kredyt walutowy, mogłaby mieć prawo do przewalutowania go na złote nawet po kursie z dnia wzięcia kredytu, ale powinna wtedy pokryć różnicę między faktycznie poniesionym kosztem spłaty tego kredytu a tym, który poniosłaby, gdyby od początku był to kredyt złotowy".

Spłaconego kapitału absolutnie nie uważałbym za koszt kredytu.

Pozdrawiam.
-
2015/01/22 18:26:04
Brania w obcej walucie na termin 20 - 30 lat to chyba jak jazda zamkniętymi oczami.
Ogólnie jak w Polsce brak oparcia dla złotego to dziw ze taki kurs mamy ale pewnie nikt nie pamięta ze zera obcinali no i ile było zakładów cała Polska pracowała :)
-
Gość: MrF, *.static.ip.netia.com.pl
2015/01/24 00:07:45
Faktycznie, kapitał nie wchodzi w koszt kredytu, zatem Pan Fidziński ma rację (P.T. Gościu). Zatem Frankowicz przy przewalutowaniu będzie musiał dopłacić 73 tys. PLN, ale teoretyczna różnica (względem złotówkowicza) wyniesie "tylko" 50 tys. PLN: (142 217 - 69 088) - (254 156 - 230 989) = 49 962. Faktyczna różnica musi bowiem uwzględniać spread banku (zwłaszcza w dniu wypłaty kredytu).
NIE ROZUMIEM jednak wyliczeń zawartych w zdaniu: "Zakładając, że obaj mieliby od tego momentu takie samo oprocentowanie, daje to różnicę na każdej racie rzędu 128 zł (rata kredytu przewalutowanego 1 279 zł vs. rata kredytu w PLN z 2006 r. 1 407 zł), i 32 tys. zł różnicy na rzecz frankowca do końca okresu spłaty."
Bardzo proszę o wyjaśnienie (bo nie zgadza się przynajmniej ilość rat).
-
2015/01/24 02:58:51
-
2015/01/24 17:39:35
Wyliczenia są dla 252 rat (czyli równe 21 lat), dla oprocentowania 3,36%. Oprocentowanie to marża 1,30% + WIBOR 2,06% (wartość z początku roku, ale jakbym wziął dzisiejsze 2,02% to różnica byłaby niewielka). Oczywiście wyliczenia przy założeniu takiego oprocentowania już do końca okresu spłaty (więc spore uproszczenie). Na różnicę w ratach (te 32 tys. zł na rzecz frankowca) składają się: 23 tys. zł w kapitale do spłaty (254 tys. - 231 tys.) oraz 9 tys. zł odsetek (no bo więcej kapitału "generuje" więcej odsetek). Pozdrawiam! No i jakby coś się jednak nie zgadzało to proszę o kontakt :)
-
Gość: MrF, *.static.ip.netia.com.pl
2015/01/26 00:57:48
Szanowny Panie Fidziński,
dziękuję Panu za odpowiedź.
Przyjmując, że analizowane kredyty spłacane są w ratach stałych, złotówkowicz od stycznia 2006r. płacił średnio 188`061zł/(9lat*12mcy)= 1`741,3 zł. Z tego wynika, że średni (przez te 9 lat) WIBOR = 0,04401 (czyli 4,4%).
Zakładając, że średni WIBOR policzony z następnych 21 lat również będzie taki sam, uzłotówkowiony frankowicz będzie spłacać w stałych ratach kwotę 230`989 + (142`217 - 69`088) = 304`118zł, którą bank pożyczy mu per saldo na (4,4 + 1,3) =5,7%. Z tego wynika, że każda z 252 miesięcznych rat uzłotówkowionego frankowicza wyniesie średnio 2`072,6 zł. Oczywiście założyłem, że owe 73 tys. dopłaty przy przewalutowaniu nie zostanie wpłacone gotówką, lecz skredytowane. Obliczenia wykonałem w EXCELu, wykorzystując m.in. funkcję PMT.
Aktualnie, frankowicz co miesiąc wpłaca do banku przeciętnie 53`089chf/(9lat*12mcy) = 491,57 CHF (z czego wynika średni LIBOR = 0,00753). Przy kursie sprzedaży CHF/PLN = 4,44 zł (z dn. 20.01.2015r.) owe 491,57 CHF warte są 2`182,6 zł. Warto przy okazji zauważyć, że jeszcze w tym styczniu ta rata warta była 491,57chf*3,6zł = 1`769,7 zł (czyli praktycznie tyle, ile średnia rata złotówkowicza).
Zakładając, że nie ulegnie zmianie wyżej wymieniony średni LIBOR (obecnie ujemny) i średni WIBOR (obecnie 2%, nb. najmniejsza wartość w XXIw.:-), to po 30 latach spłat, złotówkowicz odda bankowi 1`741,3zł*30lat*12mcy=626`868zł. Uzłotówkowiony frankowicz: 2`072,6zł*21lat*12mcy+157`464zł =679`759 zł (ostatni składnik tej sumy wziąłem z Pana wyliczeń i jest to łączna wysokość rat spłaconych przez frankowicza do końca 2014 r.). Czyli uzłotówkowiony frankowicz przez kolejne 21 lat będzie miesięcznie płacić więcej o (2`072,6 - 1`741,3) = 331,3 zł od złotówkowicza, a do banku per saldo wpłaci więcej o (679`759 - 626`868) = 52`891 zł. Okazuje się więc, że frankowicz straci na przewalutowaniu wg pomysłu Pana Jakubiaka, również wtedy, gdy przez kolejne 21 lat średni WIBOR = 2,5% (co chyba jest b. optymistycznym założeniem). W takim scenariuszu każda z 252 rat uzłotówkowionego frankowicza wynosić będzie 1`753,5 zł, a średnia rata złotówkowicza spadnie do 1`497zł, bo średni ważony WIBOR po 30 latach będzie mieć wartość (9*0,044+21*0,025)/30 = 0,0307. Zatem uzłotówkowiony frankowicz po 30 latach per saldo wpłaci do banku więcej o (599`346 538`920) = 60`426zł od złotówkowicza.
Po 30 latach frankowicz wpłaci do banku 491,57chf*30lat*12mcy=176`965 CHF. Zatem jeśli po 30 latach okaże się, że ŚREDNI kurs sprzedaży CHF/PLN był NIE większy niż 626`868zł/176`965chf = 3,54zł, to frankowiczowi nie opłaci się takie przewalutowanie.
Będę Panu wdzięczny za konstruktywną krytykę. Pozdrawiam. MrF.
-
2015/01/26 12:20:24
Witam, i dziękuję za bardzo wyczerpującą analizę. Jest ona bardzo ciekawa, i w ogóle miło jest widzieć, że ktoś robi swoje kalkulacje na bazie moich, i do tego zarywa z tego powodu noce (sądząc po godzinie dodania wpisu).

W zasadzie, o ile Pan pozwoli, Pana komentarz byłby fajnym tematem na kolejny wpis na blogu - oczywiście z powołaniem się na źródło i inspirację w postaci Pańskich wyliczeń.

Jakiegoś punktu zaczepienia do konstruktywnej krytyki nawet nie widzę za bardzo, większość Pańskich wyliczeń zgadza się z moimi (a to które się nie zgadza jest wymienione poniżej) :-) oczywiście zarówno Pańskie, jak i moje wyliczenia bazują na założeniach co do przyszłych wartości WIBOR-u, jak i pewnych przypuszczeniach co do faktycznych zarysów planu Jakubiaka (rzucił on w sumie parę zdań, niemal nieoficjalnie czyli bez żadnego wiążącego dokumentu). No ale skoro KNF dała pole do spekulacji, to czemu z niego nie skorzystać :-)

Rozumiem, że główna różnica pomiędzy naszymi tokami rozumowania jest taka, że ja olałem te 73 tys. zł różnicy na odsetkach (przyjąłem, że kredytobiorca np. wpłaca je z własnych oszczędności albo pożycza od rodziny za darmo), a Pan je dodał do kwoty kredytu po przewalutowaniu. To oczywiście zależy od konkretnej sytuacji, ale wyliczenia, które Pan poczynił, są naprawdę ciekawe. Taki zabieg podniósłby ratę uzłotówkowionego frankowicza o jakieś 500 zł, co bardzo zmienia obraz rzeczy. Z 73 tys. zł dopłaty za przewalutowanie zrobiłoby się ponad 125 tys. zł, i faktycznie w takiej sytuacji plan Jakubiaka wygląda dużo mniej atrakcyjnie.

Jest jedno wyliczenie, które mi się do końca nie zgadza:
jeśli po 30 latach okaże się, że ŚREDNI kurs sprzedaży CHF/PLN był NIE większy niż 626`868zł/176`965chf = 3,54zł, to frankowiczowi nie opłaci się takie przewalutowanie. A nie przypadkiem 679 759 zł zamiast 626 868 zł? Wtedy ten progowy kurs opłacalności wyniósłby już 3,84 zł.

I w sumie mam też wątpliwość co do raty 1 497 zł. Rozumiem, że została wyliczona z =-PMT(4,37%/12;360;300000). Nie jestem jednak przekonany, czy takie wyliczenie stosujące średni WIBOR jest uprawnione. Biorąc pod uwagę średnią ratę przez pierwsze 9 lat na poziomie 1 741,30 zł i przez kolejnych 21 lat przy oprocentowaniu 3,80% (1,30% marża + WIBOR 2,50%) na poziomie ok. 1465 zł daje to średnią ratę ok. 1547 zł i łączną sumę rat na poziomie ok. 558 tys. zł.

Pozdrawiam i zapraszam do dalszego kontaktu w razie pytań, wątpliwości czy dalszych wyliczeń.
-
Gość: MrF, *.static.ip.netia.com.pl
2015/01/26 23:19:24
Szanowny Panie Fidziński,
dziękuję Panu za słowa uznania!

Jeśli Pan chce, to proszę napisać artykuł wykorzystujący moje symulacje. Proponuję tytuł: Czy przewalutowanie wg pomysłu Pana Jakubiaka faktycznie jest korzystny dla frankowicza?
Mam nadzieję, że - jako ekonomista - zechce Pan w drugiej części tego artykułu przedstawić taki pomysł, który będzie bardziej korzystny dla frankowiczów i oczywiście również nie będzie obciążać podatników.
A gdy Pan już opublikuje swój artykuł, to proszę dodać link do niego przynajmniej do stron organizacji PRO FUTURIS:
www.facebook.com/pages/Pro-Futuris/238460692983301?sk=timeline&ref=page_internal
www.profuturis.eu/new.html
aby zrzeszeni tam frankowicze dowiedzieli się, czy/ile dopłacą po realizacji swojego chciejstwa. A propos: Ktoś kiedyś powiedział Jak Bóg chce ukarać człowieka, to spełnia jego życzenie.


A teraz o Naszych wyliczankach.

1. Od początku zakładam, ze Pan w swoich obliczeniach uwzględniał rzeczywisty (w każdym miesiącu z ostatnich 9 lat) kurs CHF/PLN, WIBOR i LIBOR. Czy moje założenie jest prawdziwe?


2. Poczynione przez Pana założenie, że Nasz frankowicz wyjmie ze skarpety lub pożyczy od teściów 73 tys. zł (czyli różnicę w zapłaconych dotąd odsetkach) i wpłaci je gotówką przy ewentualnym przewalutowaniu jest tak nieprawdopodobne, że aż zrobiłem swoją symulację. Radzę więc Panu zlitować się nad nerwami czytelników i nie rozwijać tego wątku w ww. artykule.


3. Nadal zastanawiam się, dlaczego w Pana obliczeniach występuje różnica w średnich (z 9-u lat) kursach CHF/PLN: 88 376 zł / 28 313 chf = 3,12 zł za franka vs 69 088 zł / 24 776 chf = 2,79 zł za franka. Oczywiście, obydwa ilorazy powinny mieć tę samą wartość. Jest to ważne dlatego, że ja w swoich obliczeniach musiałem wykorzystać łączną wysokość rat spłaconych do końca 2014 r., czyli podaną przez Pana wartość 157 464 zł. Przy okazji: tak wyliczony średni kurs CHF/PLN, po zestawieniu z progami 3,54zł i 3,84zł (o których piszę niżej), mógłby nieco uspokoić frankowiczów.


CDN (bo na raz wszystko się nie zmieściło :-(
-
2015/01/27 00:58:22
Armagedon Złotówki

Analiza wykresu PLN INDEX:

myalterfinance.blogspot.com/2015/01/armagedon-zotowki.html
-
Gość: MrF, *.static.ip.netia.com.pl
2015/01/27 02:56:43
4. Dot.: Taki zabieg podniósłby ratę uzłotówkowionego frankowicza o jakieś 500 zł, co bardzo zmienia obraz rzeczy.

Styczniowa rata analizowanego frankowicza wynosiła ok. 1`769,7 zł, a przewidywana dlań rata za luty wynosić będzie ok. 2`182,6 zł. Uzłotówkowiony frankowicz płaciłby co miesiąc 2`072,6 zł., zatem frankowicz na przewalutowaniu wg pomysłu Pana Jakubiaka zaoszczędziłby w lutym TEGO ROKU aż 110zł. Porównywanie wartości stałej raty uzłotówkowionego frankowicza (2`072,6 zł), czy choćby tylko styczniowej raty frankowicza (1`769,7 zł), z wartością którejś z jego pierwszych rat, np. 491,57chf*2,5zł*1,05 (spread) = 1290 zł, dzisiaj może doprowadzić frankowicza tylko do szału.
A poza tym, nie widzę tu wymienionych przez Pana 500zł (tj. tych związanych z zabiegiem :-).


5. Dot.: jeśli po 30 latach okaże się, że ŚREDNI kurs sprzedaży CHF/PLN był NIE większy niż 626`868zł/176`965chf = 3,54zł, to frankowiczowi nie opłaci się takie przewalutowanie. A nie przypadkiem 679 759 zł zamiast 626 868 zł? Wtedy ten progowy kurs opłacalności wyniósłby już 3,84zł.

Do progu 3,54zł Nasz frankowicz wpłaci do banku per saldo mniej, niż złotówkowicz. Gdy po 30 latach okaże się, że ŚREDNI kurs sprzedaży CHF/PLN należeć będzie do przedziału 3,54zł ÷ 3,84zł, to frankowicz straci względem złotówkowicza, ale mniej, niż straci na przewalutowaniu wg pomysłu Pana Jakubiaka. Po przekroczeniu progu 3,84zł frankowicz będzie żałować, że zimą 2015r. nie przewalutował (o ile będzie taka możliwość :-) swojego kredytu wg pomysłu Pana Jakubiaka.
Oczywiście, wysokość tych progów zależy od daty zaciągnięcia kredytu i spreadu (którym konsekwentnie teraz się nie przejmujemy).

CDN (bo na raz wszystko się nie zmieściło :-(
-
Gość: MrF, *.static.ip.netia.com.pl
2015/01/27 03:10:52
6. Dot.: "I w sumie mam też wątpliwość co do raty 1 497 zł. Rozumiem, że została wyliczona z =-PMT(4,37%/12;360;300000). Nie jestem jednak przekonany, czy takie wyliczenie stosujące średni WIBOR jest uprawnione. Biorąc pod uwagę średnią ratę przez pierwsze 9 lat na poziomie 1 741,30 zł i przez kolejnych 21 lat przy oprocentowaniu 3,80% (1,30% marża + WIBOR 2,50%) na poziomie ok. 1465 zł daje to średnią ratę ok. 1547 zł i łączną sumę rat na poziomie ok. 558 tys. zł."

Średni ważony WIBOR po 30 latach (9*0,044+21*0,025)/30 = 0,0307 (który daje oprocentowanie 4,37%) policzyłem PRZED wstawieniem go do wzoru (funkcji) na stałą ratę kredytu złotówkowicza NA KWOTĘ 300`000zł, więc taki zabieg jest uprawniony (tj. zgodny z zasadami arytmetyki).
Pan natomiast postanowił wyliczyć średnią ważoną ze stałych rat DWÓCH RÓŻNYCH KREDYTÓW: (9*12*1741,3+21*12*1465)/360 = 1`548zł. I to Pana wyliczenie jest nieuprawnione. Dlaczego?
Pierwszy kredyt, ten ze stałą ratą 1`741,3zł (WIBOR=4,4%, marża = 1,3%), był spłacany tylko 9 lat, a miał być 30 lat. I dla takiego okresu spłat wyliczone zostały odsetki (od 300`000zł), które dominują (nad częścią kapitałową) w początkowych ratach płaconych przez złotówkowicza. Po 9 latach, w tym pierwszym (i de facto jedynym) kredycie złotówkowicza zmienia się tylko WIBOR (zgodnie z założeniem) na 2,5%. Niepotrzebnie więc zaciągnął Pan drugi (w miejsce ww. pierwszego) kredyt dla złotówkowicza, ten ze stałą ratą 1`465zł (WIBOR=2,5%, marża = 1,3%), który ma być spłacany przez kolejne 21 lat w ratach wyliczonych dla początkowego kapitału w wysokości 254`156zł.
Rezultat: wyliczona przez Pana suma rat złotówkowicza 1`548zł*30lat*12mcy = 557`280zł obciążona jest niewłaściwymi (zbyt dużymi) odsetkami, które zostały przez niego wpłacone w pierwszych 9 latach (w tych ratach po 1`741,3zł). I dlatego tak wyliczona przez Pana suma rat jest większa od sumy rat wyliczonej przeze mnie: 1`497zł*30lat*12mcy =538`920zł . W przypadku wątpliwości, proszę zrobić sobie symulację z użyciem funkcji PMT i PPMT.

Pozdrawiam. MrF.
-
2015/01/28 11:07:02
Ad. 1. W wyliczeniach zastosowałem średni LIBOR, WIBOR i kurs CHF/PLN w danym miesiącu.

Ad.2. Założenie poczyniłem, gdyż we wpisie skupiałem się na innych kwestiach. Tak jak wspomniałem, wyliczenia wg Pańskiej sugestii, być może znajdą się w którymś z innych wpisów.

Ad. 3. Będę się upierał, że ta średnia nie musi być taka sama :) proszę pamiętać, że w każdej racie części kapitałowa i odsetkowa są w nieco innych proporcjach, stąd zastosowanie przy wyliczaniu średniej z całego okresu ma raczej średnia ważona (ważona kursami w kolejnych miesiącach). Taki urok rat równych, które zastosowałem.

Jako prosty przykład podam kredyt na 3 miesiące na 2000 CHF przy zmieniającym się oprocentowaniu i kursie. W tabeli kolejno kolumnami: miesiąc spłaty, oprocentowanie w danym miesiącu, rata równa, część odsetkowa, część kapitałowa.

1 3,00% 670,00 CHF 5,00 CHF 665,00 CHF
2 3,50% 670,42 CHF 3,89 CHF 666,53 CHF
3 4,00% 670,70 CHF 2,23 CHF 668,47 CHF

A teraz te raty po przeliczeniu na złote - w pierwszym miesiącu kurs CHF/PLN 4 zł, w drugim 3,50 zł, w trzecim 3 zł. W tabeli kolejno kolumnami: rata równa, część odsetkowa, część kapitałowa.

2 680,01 zł 20,00 zł 2 660,01 zł
2 346,47 zł 13,63 zł 2 332,84 zł
2 012,10 zł 6,68 zł 2 005,41 zł

Teraz sumy zapłaconych rat w CHF i po przeliczeniu na PLN, i średni kurs spłaty. W tabeli kolejno kolumnami: rata równa, część odsetkowa, część kapitałowa.

w CHF 2 011,12 zł 11,12 zł 2 000,00 zł
w PLN 7 038,58 zł 40,31 zł 6 998,27 zł
Średni kurs 3,4998269 3,624608 3,499133

4. Taki zabieg podniósłby ratę uzłotówkowionego frankowicza o jakieś 500 zł, co bardzo zmienia obraz rzeczy.

Ratę uzłotówkowionego frankowicza wyliczył Pan na poziomie ok. 2 076 zł. Przy takich samych parametrach (m.in. oprocentowanie) rata kredytu bez skredytowania tych 73 tys. zł dopłaty wynosiłaby ok. 1 573 zł. Różnica wynosi więc ok. 500 zł.

5. Dobra, teraz rozumiem.

Przy okazji w moich wyliczeniach stosuję średni bankowy kurs sprzedaży CHF/PLN ze wszystkich banków, więc przeciętny spread jest brany pod uwagę.

6. Nie zaciągnąłem nowego kredytu na 21 lat, po prostu zmieniłem oprocentowanie tego samego 30-letniego, tak jak mają w zwyczaju banki. W moim przekonaniu koszty kredytu wyliczone na podstawie średniego oprocentowania w całym okresie nie będą takie same jak gdyby każdą ratę przeliczać przy danym oprocentowaniu. Proszę sobie to przeliczyć choćby na podstawie moich prowizorycznych wyliczeń wyżej w tym komentarzu. Suma odsetek wyszła mi 11,12 CHF. Ale gdybym w każdym miesiącu zastosował oprocentowanie 3,50% (czyli średnie w całym okresie), a nie 3% w pierwszym miesiącu, 3,50% w drugim i 4% w trzecim, to suma odsetek wyniosłaby już 11,68 CHF.

Funkcje PMT, IPMT czy PPMT znajdują zastosowanie przy stałym oprocentowaniu kredytu - więc w przypadku naszych wyliczanek nie dają w pełni prawidłowego obrazu. U nas lepiej jest raty wyliczać samodzielnie ze wzoru dostępnego choćby tutaj www.matematykafinansowa.pl/jak-wyliczyc-rate-rowna-kredytu/ (chyba, że w excelu jest jakaś inna funkcja której nie znam).

Pozdrawiam,
Mikołaj Fidziński
-
Gość: MrF, *.static.ip.netia.com.pl
2015/01/29 08:22:46
Szanowny Panie Fidziński,
dziękuję Panu za wyjaśnienia, z których wynika m.in. to, że uśrednianie jest bardzo niebezpieczną czynnością. Po tych wszystkich wyliczankach, ciężkim grzechem byłoby nie napisanie artykułu, który wykazuje różne skutki przewalutowania wg pomysłu Pana Jakubiaka takiego przewalutowania, o którym chyba marzą frankowicze zrzeszeni w PRO FUTURIS. Ja nie studiowałem ekonomii i nie znam zwyczajów bankowych, zatem moje pobieżne oszacowania niechaj będą dla Pana jeno asumptem do wyczerpującej analizy tego zagadnienia analizy, która może ukoić obecnie wku frankowiczów.
Pozdrawiam, MrF.
-
2015/02/01 08:11:57
O ! pojawił się najnowszy ,,Raport Tygodniowy

analizy-rynkowe.pl/raport-tygodniowy-02-02-2015/

-
Gość: Frankowicz, *.dynamic.chello.pl
2015/02/08 12:59:42
A może uwzględnicie, że bank, który dawał kredyt we frankach z marżą w 2006 2,4% w ciągu następnych 5 lat podwoił marżę? Ja tak miałem i dla kredytu 50 tyś do 2014 spłaciłem ok 40tyś w ratach + ubezpieczenia ok 8 tyś, jedyna rożnica to kredyt na 20 lat - wcale nie było tak różowo, na początku rata to było ponad 2/3 odsetki. Ale chodzi, o to, że chcieliśmy brać kredyt w dolarach ale doradca banku przekonał nas, że najlepszym rozwiązaniem będzie kredyt we frankach, że to najlepsza opcja - i licząc na to, że człowiek, doradca wie lepiej posłuchaliśmy go. Wynikiem tego jest to,że spłacimy ponad 2x więcej niż braliśmy, nawet gdybyśmy spłacili teraz całość to mamy 2x tyle ile braliśmy w grudniu 2005. Porażka, chciwość banków i ich bezkarność. Pozdrawiam.
-
2015/02/11 14:06:15
-
2015/02/19 14:04:38
Dlatego bardzo zastanawiam się, czy czasem inwestycje nie byłby lepszym sposobem na wyjście z dołka niż szukania okazji np. poprzez kredyt we Frankach. Mi chodzi po głowie głównie złoto cena jest bowiem stabilna, a odpowiednie przyglądanie się rynkowi daje zarobić :)
-
2015/02/23 17:33:32