Co powinniśmy wiedzieć planując budżet domowy? Piszą o tym: Karol Wilczko, Mikołaj Fidziński, Damian Rosiński, Jacek Kasperczyk, Marcin Zienkiewicz
Karol Wilczko
Współzałożyciel pierwszej w Polsce porównywarki finansowej Comperia.pl. Lubi pisać o finansach osobistych i produktach bankowych. Z rynkiem finansowym związany od ponad 11 lat (wliczając w to studia w Szkole Głównej Handlowej). Codziennie dochodzi do nas mnóstwo informacji finansowych, które w sposób pośredni lub bezpośredni dotyczą naszych domowych budżetów. Jak się odnaleźć w gąszczu tych wiadomości? Które wydarzenia mają znaczenie dla naszych portfeli, a które są mniej istotne? Na co zwracać uwagę kupując produkty finansowe, czy ubezpieczeniowe? O tym wszystkim na naszym „comperiowym” blogu. Wszelkie komentarze do opisywanych przez nas tematów mile widziane.
RSS


Blog > Komentarze do wpisu
Aktywny klient przede wszystkim, bo nie ma darmowych lunchów
Niedawno Comperia opublikowała najnowszy ranking kont osobistych. Zaskoczenia nie było – jest pewna grupa kont, na których da się nie tylko nie stracić, ale i zarobić. Zazwyczaj miesięcznie nie więcej niż 10 PLN, chociaż np. przy przyjętych założeniach Konto z Podwyżką od Banku Gospodarki Żywnościowej gwarantuje niemal 30 PLN miesięcznych profitów.

To, że banki płacą klientom, od jakiegoś czasu już nie dziwi. Wykluwa się natomiast pewna konkluzja – otóż zmianie uległa nieco bankowa strategia - chodzi im już nie tyle o klienta, ile o AKTYWNEGO KLIENTA. Bezpowrotnie minęły czasy, kiedy Alior Bank płacił za samo założenie konta (choć np. mBank płaci za polecenie konta innej osobie). Ogólnie jednak rynek zobaczył, że nie tędy droga, że z takich ofert korzystają tzw. wyjadacze wisienek, czyli osoby wykorzystujące sytuację i uciekające do kolejnej instytucji, która akurat czymś ich skusi. Teraz banki stawiają warunki.

Jedne banki wymagają od klienta więcej, inne mniej – to normalne, ale w żadna z coraz większej grupy instytucji z programami premiowymi nie da pieniędzy tylko za fakt otwarcia konta. No może jakimś wyjątkiem od tej tezy są oprocentowane rachunki FM Banku, eurobanku i Toyota Banku, ale i tak lwia część lokat wygeneruje większy zysk niż nawet najwyższe eurobankowe 3,5 proc.

Kilka instytucji, choćby Millennium Bank, Bank Zachodni WBK, Alior Bank, Toyota Bank (a i to nie wszystko) stosuje usługę moneyback, czyli „zwraca” jakąś część wydatków opłaconych kartą banku (przy innych ewentualnych warunkach spełnionych), zazwyczaj 1 proc. Niby nic takiego, bo i tak zakupy się robi, kartą pewnie i tak i tak by się płaciło, ale jednak bank nagradza za to że korzystało się WŁAŚNIE Z JEGO KARTY. A to oznacza że konto tego banku jest użytkowane, a o to wszak chodzi.

Zwycięski w rankingu BGŻ stosuje zaś unikatowy na polskim rynku pomysł dopłacania 1 proc. najwyższego wpływu na Konto z Podwyżką. Ale maksymalnie 50 PLN, i to tylko wtedy, gdy w miesiącu wykona się przynajmniej 3 transakcje bezgotówkowe. Sytuacja jak akapit wyżej - bank chce mieć pewność, że posiadacz konta nie jest klientem-widmo.

No i jest jeszcze wałkowane już od kilku miesięcy Konto bez Kantów w Banku Ochrony Środowiska (i działające na bardzo podobnych zasadach Konto Skarbonkowe w Getin Online). Bank pięknie w spotach telewizyjnych przedstawiał wizję konta zarabiającego do 60 PLN miesięcznie. Bardzo obrotny klient wyjdzie na plus na Koncie bez Kantów, inny może mieć z tym problemy. Konstrukcja bowiem polega na tym, że bank płaci (najczęściej po złotówce) za określone operacje. Ale są zastrzeżenia w ilości pieniędzy, które można zarobić na dany sposób, ponadto są opłaty (za samo prowadzenie konta instytucja pobiera 10 PLN miesięcznie. Zawsze i bez wyjątków). Abstrahując już od tego, czy i ile ktoś zarobi, ta formuła najlepiej chyba ukazuje myśl przewodzącą mi przez ten tekst – że bank jest w stanie płacić klientowi w ramach konta, ale nie bezwarunkowo. There ain't no such thing as a free lunch.

A wspomniany ranking kont osobistych do znalezienia pod adresem:

http://www.comperia.pl/gdzie-zalozyc-konto-i-jeszcze-na-tym-zyskac-rankingrachunkow-osobistych.html

piątek, 21 stycznia 2011, fidzinski

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: