Co powinniśmy wiedzieć planując budżet domowy? Piszą o tym: Karol Wilczko, Mikołaj Fidziński, Damian Rosiński, Jacek Kasperczyk, Marcin Zienkiewicz
Karol Wilczko
Współzałożyciel pierwszej w Polsce porównywarki finansowej Comperia.pl. Lubi pisać o finansach osobistych i produktach bankowych. Z rynkiem finansowym związany od ponad 11 lat (wliczając w to studia w Szkole Głównej Handlowej). Codziennie dochodzi do nas mnóstwo informacji finansowych, które w sposób pośredni lub bezpośredni dotyczą naszych domowych budżetów. Jak się odnaleźć w gąszczu tych wiadomości? Które wydarzenia mają znaczenie dla naszych portfeli, a które są mniej istotne? Na co zwracać uwagę kupując produkty finansowe, czy ubezpieczeniowe? O tym wszystkim na naszym „comperiowym” blogu. Wszelkie komentarze do opisywanych przez nas tematów mile widziane.
RSS


Blog > Komentarze do wpisu
Do czego ma służyć konto oszczędnościowe?
Spotkałem się ostatnio z krytyką praktyk Deutsche Banku, który pobiera opłatę za przelewy z konta oszczędnościowego. Sprawa dotyczy użytkowników konta osobistego dbNet, dla których drugi i każdy kolejny przelew z rachunku oszczędnościowego w miesiącu wiąże się z kosztem 10 zł (posiadacze innych kont osobistych płacą mniej – od 6 do 8 zł, ale za to i oprocentowanie rachunku oszczędnościowego jest dlań niższe o ponad 1 pkt proc.).

Przyjrzyjmy się takiej sytuacji w innych bankach: w DnB Nord przelew wewnętrzny z konta oszczędnościowego kosztuje 3 zł, zewnętrzny – 7 zł. Z „Dobrym Zyskiem” Pekao SA nie jest taniej – pierwszy przelew jest bezpłatny, następny zaś to już koszt 8 zł. W Kredyt Banku identycznie jak w DB – 0 zł za pierwszy przelew w miesiącu, dycha za kolejne. W ING Banku Śląskim bardzo podobnie, z tym że 10 zł to opłata dla klienta nieposiadającego rachunku ROR w ING. Dla właścicieli takiegoż – 6 zł. BPH? 7,99 zł za każdy przelew, chyba, że jest on wewnętrzny – wtedy 2 pierwsze są co miesiąc darmowe.

Widać zatem jak na dłoni, że opłata pobierana przez Deutsche Bank jest regułą, a nie wyjątkiem. Jest co prawda jedną z wyższych na rynku, ale mówiąc kolokwialnie, chyba bank musi gdzieś skubać pieniądze, skoro użytkowanie konta dbNet i karty debetowej jest praktycznie darmowe, a i oprocentowanie dołączonego doń db konta oszczędnościowego do niskich zdecydowanie nie należy (nominalnie: 5,05 proc.).

Sprawą zasadniczą jest oczywiście, ile banki zarabiają na przelewach czy wypłatach z kont oszczędnościowych, bo może okazać się, że zyski nie są współmierne do strat generowanych przez niechęć klienta do produktu charakteryzującego się odpłatnym dostępem do środków weń zdeponowanych. Nie wydaje mi się to jednak bardzo prawdopodobne.

Jestem oczywiście otwarty na wszelkie zdania, ale w moim mniemaniu podstawowa funkcja konta oszczędnościowego została zawarta w jego nazwie, i rachunek ten ma zastosowanie przy odkładaniu pieniędzy. Do regulowania bieżących wydatków zdaje się służyć konto osobiste, a w razie nagłej potrzeby i pobranie pewnej kwoty z oszczędnościowego przynajmniej raz w miesiącu jest zazwyczaj w polskich bankach bezpłatne.

Cóż, produkty finansowe cechują się tym, że aby uzyskać ciekawe oprocentowanie, należy „zrzec” się bezproblemowego dostępu do ulokowanego kapitału. Dotyczy to wszak także wszelkich lokat, produktów strukturyzowanych itp. Mnie się to wydaje całkiem logiczne. Należy rozróżnić świnkę skarbonkę od konta oszczędnościowego. Bank obraca pieniędzmi, które mu przekazuje, tym bardziej, że jeżeli jest to produkt oszczędnościowo - inwestycyjny, liczy, iż pieniądze te zostają mu powierzone na dłużej. Asekurowanie się opłatami przed wypłatami zdaje się być zatem uzasadnione.

czwartek, 23 września 2010, kwilczko

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/03/07 22:52:34
ja tam uwazam mimo wszystko, iz to bardzo dobre a przede wszystkim tanie konto
-
2012/08/01 08:55:09
Mnie też dziwi gadanie ludzi, że pobiera się opłaty za operacje wychodzące z konta oszczędnościowego. Przecież z definicji służy ono do oszczędzania, a nie obracania funduszami, jak konto osobiste. Jedynym przegięciem byłoby pobieranie opłaty za przelew w wysokości x% od wartości przelewu, jak robił to BOŚ niegdyś.